Przeglądaj mapę
logoutZaloguj/Zarejestruj

 NOC MUZEÓW 2012 /Białystok 

Już po raz kolejny (zdaje się siódmy) w Białymstoku, jak w wielu innych miastach Polski i Europy odbyła się Noc Muzeów. Z roku na rok impreza ta wydaje się być coraz ciekawsza i wciągającą coraz więcej chętnych do jej przeżycia. Tej nocy, każdy kto poświęcił swój wolny czas na pewno nie żałował tego. Mógł ewentualnie ubolewać że nie wszystkie prezentowane przez ośrodki kultury, muzea i wystawy akcje mógł zobaczyć.

Aby jak najwięcej zobaczyć, nieodzownym okazał się przewodnik po większości organizowanych wystaw i artystycznych imprez. Potem należało logistycznie rozwiązać sposób i miejsca , które chcemy zobaczyć i ruszyć w trasę.

Oprócz muzealnych eksponatów, które można oglądać cały rok, w Muzeach pojawiły się skarby, które można było zobaczyć tylko w tę noc.

Wyjątkową atrakcją było obejrzenie unikalnego mechanizmu zegara z bramy wjazdowej, okupione półtoragodzinnym oczekiwaniem w kolejce (międzyczasie na dziedzińcu można było zobaczyć tańce barokowe wykonywane przez młodzież w pięknych strojach z epoki)  . Ale warto było przeznaczyć ten czas na zobaczenie jedynego oryginalnego na Podlasiu urządzenia działającego od 250 lat.

Atrakcyjnie zaprezentowało się Muzeum Historyczne, które swoje piękne wnętrza ubarwiły postaciami z epoki, w które wcielili się jej pracownicy. Pomysł godny pochwały i naśladownictwa.

Jak co roku bogaty program zaprezentowało Muzeum Wojska, które rozpoczęło swoją akcję  już o 17. O tej godzinie rozpoczął się pokaz meczu rugby w Parku przed muzeum. Oprócz zwiedzania ciekawych eksponatów wewnątrz Muzeum na Kilińskiego, można było wybrać się na plenerową wystawę ciężkiego sprzętu bojowego, który prezentowany jest przy ul. Bema na terenie Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej (przedwojennych koszarach, gdzie stacjonował 14 Dywizjon Artylerii Konnej).

Trudno opisać wszystkie wydarzenia zapraszam więc na przegląd fotograficzny tego co udało mi się zobaczyć i zarejestrować tej nocy.

O godz. 17.00 rozpoczął się pokaz rekonstrukcji historycznej rugby. Na murawie przed Muzeum Wojska zespoł UKS elektryk zademonstrowali zasady gry.
Transporter ustawiony przed Muzeum Wojska był stale oblężony przez ciekawską dzieciarnię.
Transporter z bliska.
Najmłodsi mogli zabawić się w układanie puzzli w rozmiarze XXL.
Działko i samochód pancerny pojawiają się przed Muzeum Wojska przy wyjątkowych okazjach. Noc Muzeów do nich niewątpliwie należała.
Jeszcze raz sowiecki samochód pancerny z 1939 roku.
Na terenie Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej można było tej Nocy (a dokładniej o 18.15)obejrzeć ekspozycję ciężkiego sprzętu bojowego. Prezentację rozpoczyna ta oto haubica.
Stojący kiedyś przy wiadukcie ul. Sienkiewicza czołg T-34 i narażony na ciągłe ataki graficiarzy, znalazł w końcu spokojne miejsce w koszarach.
Kolejka do wnętrza bramy gdzie można było obejrzeć unikalny mechanizm zegara wieżowego.
Dziewczęta w pięknych strojach z epoki demonstrowała tańce z czasów hetmana Branickiego.
Ten niezbyt skomplikowany mechanizm już od 250 lat wprawia w ruch wskazówki zegara na bramie głównej. Jest to najstarszy na Podlasiu działający oryginalny mechanizm.
Mimo zapadającego zmroku zabawa na powietrzu trwała nadal.
Galeria Arsenał oprócz ciekawych awangardowych prezentacji, pozwoliła każdemu włączyć się do akcji "Wyhaftuj się" i stworzyć niepowtarzalne dzieło. Tu każdy mógł dać upust złości i wyhaftować co go złości i denerwuje.
Muzeum w Ratuszu zaprezentowało skarby, którymi były między innymi pantofle Izabeli Branickiej.
Jeszcze jeden skarb odkryty w Ratuszu.
Kolejnym Skarbem zaprezentowanym w Ratuszu była kolekcja ozdób z brązu odkrytych w Brańsku i wczesnośredniowieczna srebrna biżuteria znaleziona na Podlasiu.
Tej Nocy wnętrza Muzeum Historycznego wypełniły postacie w historycznych strojach.
Kolejny pokój białostockiego fabrykanta z "wyposażeniem".
W salonie życie towarzyskie kwitnie do późnej nocy.
W gablotach Muzeum Historycznego można było obejrzeć kolejny skarb- rękopisy Tatarów polskich.
Ten skarb wydobyty w Sejnach, w Muzeum Historycznym budził najwięcej emocji. W końcu złote dukaty nieczęsto można zobaczyć.
Widoczne dukaty i inne monety ukryte były w pokaźnej skrzyni w 1666 roku.
Ciekawym skarbem był też widoczny tu garniec w którym ukryto 5808 miedzianych monet i 1 srebrną.
Kolejne skarby zaprezentowane w Muzeum Historycznym.
Te 530 srebrnych monet ukryto w Zubolach pow. Mońki około 1585 roku.
Muzeum Sleńdzińskich do późnych godzin nocnych wypełnione było artystyczną atmosferą.
Na koniec pamiątkowe zdjęcie w towarzystwie Ludomira Sleńdzińskiego i jego żony.

Autor: Grzegorz Kossakowski

Komentarze (0)