Muzeum Rolnictwa im. Ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu oprócz prezentowania ciekawych eksponatów i wyjątkowych ekspozycji słynie z wielu ciekawych imprez
Jedną z największą tego typu w skali kraju jest Podlaskie święto Chleba, które odbyło się już po raz 13. Niedziela 18.08.2013 roku, choć dla większości była dniem odpoczynku to dla inscenizatorów prezentujących podlaskie zwyczaje ludowe przy okazji żniw była ciężkim dniem pracy na roli.
Imprezę rozpoczęła parada dwunastu zabytkowych ciągników, którym przewodziła jeżdżąca lokomobila (ciągnik parowy)z 1910 roku.
Następnie pobliżu kościoła odbyło się święcenie zwierząt gospodarskich, zwyczaj znany nie tylko na Podlasiu.
Później rozpoczęła się główna część Podlaskiego Święta Chleba czyli pokaz dawnych zwyczajów żniwnych. Widzowie mogli prześledzić od początku jak odbywało się na podlaskiej wsi to ważne wydarzenie. Wyjazd z gospodarstwa na pole odbyło się tu przy akompaniamencie ludowego zespołu, który w rzeczywistości nie towarzyszył wyjściu chłopów na pole.
Można było zobaczyć żęcie sierpami i koszenie kosą. Zaprezentowano też tradycję oborywania przepiórki. Zgodnie z tradycją, gdy zbiór zboża dobiegał końca, na polu należało zostawić garść niezżętych kłosów. Ich końce były związywane, czasem splatane jak warkocz i tworzyły rodzaj czapki ze słomy, zwanej właśnie "przepiórką". Oborywało się potem to przystrojone zazwyczaj wstążkami miejsce, ciągnąc wokół po rżysku pupą najmłodszej uczestniczki żniw. Miało to sprawić, że w kolejnym roku będą dobre plony.
W tym roku odbył się też pokaz białoruskiego obrzędu dożynkowego zawijania tzw. „brody”. Antoni Mosiewicz- etnograf z Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, który przez cały czas relacjonował wydarzenia na polu dokładnie opisał bogaty w symbolikę białoruski obrzęd.
Potem zebrane plony zostały wymłócone za pomocą historycznego sprzętu z których najefektowniej prezentowała się parowa maszyna napędzająca młockarnię.
Był też pokaz pieczenia chleba, którego jak to przestało na Święto Chleba nie zabrakło też na straganach. Były więc chleby regionalne, jak również litewskie, łotewskie czy białoruskie.
Zapraszam do fotoreportażu z tego wyjątkowego wydarzenia.

Dobry klimat zapewniła widzom Kapela Wuja Krzycha ze Skrzeszewa.


Przed kościołem niebawem odbędzie się święcenie zwierząt gospodarskich.

Przy figurze świętego Rocha, patrona ogrodników i rolników, ksiądz gotowy jest do obrzędu święcenia zwierząt.

W zastępstwie koni przybyły już kuce.


Pierwsze zwierzęta zostały już poświęcone.

Teraz kolej na owieczki...

...oraz niesforne kozy.

Grupa dziewcząt ubrana na ludowo wkrótce włączy się do pokazu dawnych zwyczajów żniwnych.

Prezentacja równianek, które wzięły udział w konkursie na najpiękniejszą.

W cieniu wierzby wiejska kapela zabawiała publiczność skocznymi melodiami i pieśniami.

Orszak żniwny ruszył.

Uczestnicy pokazu ubrani w barwne ludowe stroje prezentowali się bardzo malowniczo.



Żniwiarze przystąpili do pracy.


Ludowe pieśni w wykonaniu zespołu umilał czas podczas letnich prac polowych.


Przerwa na ugaszenie pragnienia....

...oraz posilenie się smakowitymi pampuchami.


Wszystko odbywa się pod czujnym okiem szlachty zagrodowej.


Pozostawiony ostatni snop zostaje przyozdobiony kwiatami i wstążkami. Związane, czasem splecione w warkocz kłosy nosiły nazwę "przepiórki".


Tak właśnie wygląda oborywanie przepiórki. Publiczność była nieco zawiedziona że nie wszystko odbyło się zgodnie z tradycją (patrz opis).

Antoni Mosiewicz, etnograf z Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu niczym sprawozdawca sportowy dokładnie relacjonował wydarzenia z pola.

Bardzo ciekawy i bogaty w symbolikę był białoruski obrzęd dożynkowy zawijania "brody". Tutaj ostatni snop upleciony w kształt krzyża jest obficie polewany wody w celu zapewnienia równie obfitych zbiorów w przyszłym roku i żeby nie zabrakło deszczu tak potrzebnego rosnącemu zbożu.

Na serwecie układany jest bochen chleba...

... na nim znowu upleciony wianek.

Spleciony ze snopów krzyż na koniec ścinano i wraz z chlebem zabierany z pola.

Do akcji wkraczają teraz chłopi aby młócić zebrane zboże.

Zabytkowa maszyna parowa będzie napędzać młockarnię.



Młócenie zboża to równie ciężka praca.



Po zakończeniu prac polowych orszak z wieńcem dożynkowym zmierza do dworu starostów dożynkowych.




Starostowie dożynek przyjmują bochen chleba jako symbol pomyślnych żniw.

Krzyż upleciony ze snopów zboża oraz chleb wręczają starostom goście z Białorusi.

Teraz przed dworem szlacheckim następuje część artystyczna.



W cieniu dworskich zabudowań starostowie goszczą utrudzonych pracowników.







Autor: Grzegorz Kossakowski