Trzydniowe obchody ” Dni Miasta Białegostoku” są już za nami. Letnie święto wkroczyło już w dojrzałość, gdyż było to 18-te z kolei Święto Miasta. Bogaty jak co roku program zaoferowany przez organizatorów, dostarczył niezapomnianych wrażeń mieszkańcom Białegostoku, oczywiście tym którzy choć w części nich uczestniczyli. Kto w dniach od 21.06 do 23.06. 2013r był pod Teatrem Dramatycznym, na Rynku Kościuszki lub na Plantach, nie mógł ominąć licznych wydarzeń tam odbywających się. Już do stałego repertuaru wszedł Festiwal Katarynek, podczas którego po raz drugi na Rynku Kościuszki rozbrzmiewały magiczne dźwięki z tych instrumentów.
Kolejny dzień (sobota) upłynęła pod hasłem „Hetmańskie łowy” . Piknik myśliwski zorganizowany z okazji 90-lecia Polskiego Związku Łowieckiego był oczywiście ściśle związany z myśliwskimi tradycjami i zwyczajami. Kto w gorących popołudniowych godzinach wytrwał na placu przed Teatrem Dramatycznym ten mógł skosztować nie byle jakiej potrawy, a mianowicie Gulaszu z dzika. Dla wszystkich prawdopodobnie starczyło tej potrawy gdyż w wielkim kotle przygotowano …..5000 porcji.
Sobotni wieczór należał do artystów muzycznych. Na scenie przed ratuszem mogliśmy usłyszeć debiutujący zespół FONOVEL, który jak na młody zespół z dwupłytowym już dorobkiem zabrzmiał wyjątkowo profesjonalnie. Z pewnością nie raz jeszcze usłyszymy o tym zespole i będziemy mogli być dumni że w Białymstoku wystąpił on na żywo.
Gwiazdą wieczoru i całych obchodów Dni Miasta Białegostoku był oczywiście zespół HEY. Skromna i wydawało by się nieco zakłopotana Katarzyna Nosowska zaprezentowała najwyższy poziom artystyczny i pokazała że wraz z zespołem zasługuje na liczne nagrody, które w swym dorobku otrzymała. To oni są właścicielami największej liczby Fryderyków – 29.

Kataryniarze ze swoimi instrumentami odpoczywają w cieniu na kolejny występ.

Carlos- nieodłączny towarzysz warszawskiego kataryniarza, dodaje uroku unikalnemu instrumentowi.


Warszawski kataryniarz jak co roku nie zawiódł i stawił się z papugą ma "Festiwal katarynek"

W gorące sobotnie południe można było schłodzić się przy ustawionych kurtynach wodnych.

Plac przed Teatrem Dramatycznym wypełniły stanowiska myśliwskie, gdzie można było dowiedzieć się wszystkiego o sztuce polowania i ochronie przyrody.

Tak wygląda typowa "ambona" z której myśliwi obserwują i nierzadko polują na wypatrzonego zwierza wychodzącego z lasu na polanę.


Przy wielkim kotle prace nadzoruje Grzegorz Russak- znany specjalista kuchni myśliwskiej. Na pewno powstanie niebawem wyjątkowe danie.

Już wiemy że będzie to gulasz z dzika w równie imponującej wielkości co sam kocioł ....dla 5000 osób.

Dokładny przepis na wyśmienity gulasz.



Prezydent Miasta Białegostoku Tadeusz Truskolaski rozpoczął sobotni wieczór muzyczny, życząc wielu wrażeń artystycznych, a sam udał się na raut w ogrodach Branickich gdzie wraz z małżonką przyjął wielu gości m.in. ambasadorów kilku krai, polityków, samorządowców i innych.

Grupą supportującą występ gwiazdy wieczoru był młody zespół FONOVEL. Wokalista i perkusista Radek Bolewski śpiewał i nadawał rytm bardzo ciekawie zaaranżowanym utworom.


Paweł Cieślak przy pulpicie minimooga.

Dominik Figiel- gitara, trzeci członek zespołu FONOVEL.




Mający w swoim dorobku dwie płyty FONOVEL zakończył swój udany występ.

Przyszedł czas na gwiazdę wieczoru, zespół HEY z jej wyjątkową wokalistką Katarzyną Nosowską.




Kasia Nosowska- każdy utwór w jej wykonaniu, choć słyszany wielokrotnie, dzięki wspaniałej interpretacji był czymś wyjątkowym.

Paweł Krawczyk- gitara i sampler.




Jacek Chrzanowski- gitara.

Tego wieczoru niejednego słuchacza muzyka dosłownie "unosiła do góry"... przy niewielkiej pomocy towarzyszących osób.
Autor: Grzegorz Kossakowski